Jutro zapowiada się dzień pełen wrażeń. Jadę z Lilą do Ozorkowa, do Diany, to już pewne. Muszę jeszcze dokładnie się z nią umówić, jak będziemy jechać. Czekają nas ponad dwie godziny i pół drogi, zastanawiam się co po drodze będziemy robić, bo na pewno nie nudzić. Do zdjęć kupiłam dymki (kulki dymne), fajny efekt. Odwiedzimy jeden ze starych budynków znajdujących się na terenie tego miasta. Naprawdę zapowiada się ciekawie. Relacja już wkrótce, zapraszam.
W ferie, jak już mówiłam, byłam za sesji z Martyną, oto kilka fotek.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz